Z punktu widzenia rozumienia społeczeństwa równie ważne jest to jak ludzie głosują, jak i to - dlaczego nie głosują. Można założyć, że do dziś nie wiemy, co sądzi o wielu sprawach 40-50% obywateli, którzy regularnie nie uczestniczą w żadnych wyborach, albo odmawiają udziału w jakichkolwiek sondażach.

Pewne światło rzuca na to nasze ostatnie doświadczenie z organizacją pierwszej edycji Lubońskiego Budżetu Obywatelskiego, w którym odpowiadaliśmy m.in. za obsługę punktów do głosowania (więcej o LBO: https://pl-pl.facebook.com/LubonskiBudzetObywatels...). Konsultanci z naszego zespołu skrzętnie zapisali motywy/odpowiedzi osób sceptycznie do budżetu nastawionych. Oto ich lista oraz krótkie komentarze:

1. „Dziękuję, nie mam czasu” - najczęstsza zazwyczaj uprzejma i lapidarna forma odmowy. Spotkał się z nią każdy kto choćby raz rozdawał ulotki, przeprowadzał ankietę, czy pracował przy budżecie obywatelskim. Często jest naprawdę zrozumiała. Jesteśmy zabiegani, a czasami dodatkowo zrażeni do krótkotrwałych kontaktów w przestrzeni publicznej przez różnej maści cwaniaczków, korzystających z naszej dezorientacji.

Występują też liczne formy pochodne:

„Idę ugotować obiad”
„Do lekarza z dzieckiem”
„Wyjeżdżam”
„Idę do lekarza”
„Lecimy po małe do przedszkola”
„Nie mam siły”
„Jak będę wracał”

2. „O Boże, jeszcze PESEL?!” –bardzo częsta forma odmowy, jeśli wymagane jest podanie tego identyfikatora. Czasami do tej refleksji dochodzi po wypełnieniu karty (karta jest wrzucana bez podania PESELu lub jest niszczona przez głosującego). Nr PESEL rozpoczyna szeroką dyskusję na temat otwartości i poziomu sformalizowania budżetu obywatelskiego. Zrozumiała są motywy gminy, która chce aby głosowanie było sprawiedliwe, a każdy głosujący wypełniał kartę tylko raz. Norma bez sankcji jest nieprzestrzegana (lex imperpecta).Najprościej zapobiec temu weryfikując PESEL. Tylko wtedy mamy pewność jednokrotności głosowania.

3. „Eeeeee…”, „Ale, że co”, „Nie chciałbym wbrew swoim przekonaniom”, „Nie myślałem”, „Ja się nie skupiałem” – odmowa wymykająca się prostej klasyfikacji. Pojawia się z przeciętną częstotliwością. Stosunkowo trudno jej przeciwdziałać, ponieważ zazwyczaj nie sprzyja dłuższej rozmowie pomiędzy konsultantem a potencjalnym głosującym. Może świadczyć o obojętności i braku jakiegokolwiek zainteresowania sprawami publicznymi. Występuje w bardzo wielu różnych wariacjach.

4 „Kiedyś wybrałam i nic z tego nie wyszło”, „Znam ten system, to nic nie da”, „Nie ma z czego wybierać”, „A kto to organizuje?” – odmowa pojawiająca się z przeciętną częstotliwością. Ma konotacje fatalistyczno-defetystyczne. Cechuje je też duża nieufność i podejrzliwość względem organizatorów konsultacji społecznych. Wykazuje jednak pewną podatność na stopniową zmianę. Zdarza się, że konsultant rozmawiający z taką osobą nakłania ją do zagłosowania mówiąc np. „trzeba próbować brać sprawy w swoje ręce”.

5. „Nie będę głosować na obywatelską!”, „Mogę jedynie napisać, że to wszystko jest do roz*********ia!” – najbardziej przykry i agresywny typ odmowy. Na szczęście stosunkowo rzadki. Pokazuje kompletny brak zrozumienia dyskusji nad jakością życia w społeczności lokalnej. Ponadto nacechowany bywa absolutną ignorancją (niewiedza + brak chęci zdobycia wiedzy). Kojarzenie budżetu obywatelskiego z partią polityczną o podobnej nazwie to skojarzenie tak odległe jak utożsamianie rady rodziców z Radą Komisarzy Ludowych…

6. „Tak się na Panie zapatrzyłem, że bym spadł z tego gzymsu”, „Czy tu można zagłosować, na projekty pięknych kobiet?" – czasami jest to odmowa, czasami towarzyszy rozmowie, która kończy się oddaniem głosu. Należy do takich zwrotów podchodzić z dystansem. Jeśli nie chcemy, aby takie zwroty się pojawiały, skutecznym środkiem prewencyjnym jest ustawienie na punkcie przynajmniej jednego chłopaka. Może odstraszy.

7. „Ja nie stąd” – odmowa sporadyczna. Związana z regułami budżetu obywatelskiego, który zakłada, że decydują o nim osoby mieszkające w danej miejscowości, albo których jest centrum życiowym. Przypadek stosunkowo niekontrowersyjny, choć otwiera dyskusję, czy turyści, ludzie tylko w danej miejscowości pracujący, uczący się lub inaczej aktywni (np. sportowo) powinni głosować w budżecie obywatelskim.

DP, JM, AM, KM