Selektywność informacji pozwala nam szybciej reagować i lepiej funkcjonować w społeczeństwie. Z drugiej strony, w sposób nieświadomy, prowadzi ona do pewnych uproszczeń. Co ma swoje konsekwencje na przykład w sytuacjach konfliktowych.

Pierwsze ze zniekształceń poznawczych w przypadku konfliktu można nazwać "lustrzanym odbiciem". Każda ze stron ma wtedy poczucie, że jest ofiarą lub że tylko ona ma rację, a przeciwnik już nie: "nasze rozwiązanie jest sprawiedliwe dla wszystkich, ale druga strona uważa przeciwnie!".

Drugie zniekształcenie to "mechanizm źdźbła i belki". W tym przypadku dostrzegamy podstęp, fałsz i manipulację u innych, a u siebie tego zupełnie nie zauważamy. Tak jest w przypadku tematów związanych z "mową nienawiści", albo - jeśli chodzi o konsultacje społeczne - z zarzutami o "manipulacje" i "sztuczki socjotechniczne", które siłą rzeczy, w tym perswazyjnym procesie stosują zwykle wszyscy uczestnicy.

Trzeci problem wiąże się ze stosowaniem podwójnych norm. W przypadku stosowania tych samych nieetycznych działań, strony skłonne są twierdzić, że im przysługuje to prawo np. "bo przeciwnik też tak kiedyś robił".

Ostatnim zjawiskiem jest "biegunowe myślenie". Sprawia ono, że postrzegamy konflikt w kategoriach czarno-białych, przyjmując wszystkie swoje działania jako dobre, a działania przeciwnika interpretując jako złe.

Jak widać wiele z tych elementów budzi skojarzenia z opisem relacji na bieżącej scenie politycznej:) Na poziomie lokalnym część z tych zjawisk jest "odwracalna" - mówiąc wprost - są większe możliwości względnego zbliżenia się do siebie skonfliktowanych stron. Ważną rolę w tym procesie pełni mediator lub moderator, który potrafi założyć "cudze okulary" i patrzeć na świat oczami różnych stron konfliktu.

MM

Korzystałem z publikacji pod red. K.Iwińskiej, "Konsultacje społeczne wokół inwestycji infrastrukturalnych", Warszawa 2010