Często zastanawiamy się dlaczego władze samorządowe realizują coś tak a nie inaczej, jakie są podstawy określonych działań czy inwestycji? Odpowiedzi może być kilka: 1) twarde dowody, 2) własne przekonania, 3) koniunkturalizm i różne wariacje motywacji przypadkowych.

Oczywiście najpewniejszą podstawą, która wcale nie zakłada wykluczania własnych przekonań czy głosów społeczeństwa, a jedynie ich weryfikację, są twarde dowody.

W nauce światowej jest na to bardzo „uczono” brzmiące określenie evidencebased policy, czyli polityka oparta na dowodach, która mówi o tym, że dany urząd, np. gminy sprawdza najdokładniej jak to tylko możliwe, jak wygląda rzeczywistość, a dopiero potem kształtuje określone działania oraz inwestycje.

W jednej z gmin, dla którym mieliśmy przyjemność pracować,zadano sobie pytanie dotyczące tego jak działa w nim komunikacja miejska. Oczywiście urzędnicy mają na ten temat swoje zdanie, pasażerowie swoje, kierowcy autobusów swoje a kierowcy samochodów swoje. Ba, w ciemno można przyjąć, że wewnątrz tych grup zdania są również podzielone. W tym konkretnym przypadku najlepiej zatem sprawdzić stan faktyczny, czyli przeprowadzić badania transportu.

W tym celu należy wybrać:

1. Czy interesuje nas cała komunikacja, czy jedynie określone linie?
2. Czy interesuje nas cały przekrój dobowy, czy jedynie kilka godzin?
3. Okres, w którym pomiar może być najbardziej miarodajny (uwzględnienie specyfiki świąt, wakacji, uroczystości, które są „stanami wyjątkowymi” i mogą wykrzywić pomiar).
4. Aspekty, które chcemy zbadać (np. czynniki atmosferyczne, punktualność, oznakowanie przystanków, prawidłowe wyświetlanie przystanków wewnątrz pojazdu czy wreszcie liczbę osób wsiadających i wysiadających na poszczególnych przystankach, opinie pasażerów).
5. Konstrukcję narzędzia, którym będziemy badać (karta pomiarowa).
6. Liczbę osób, realizujących badanie adekwatną do: liczby zbieranych informacji oraz wielkości, wielkości pojazdów oraz częstotliwości ich kursowania.

Przeprowadzenie takich badań, to tak jak powiedzenie „sprawdzam” podczas gry w pokera. Jednak z tą zasadniczą różnicą, że w pokerze zawsze mamy ryzyko przegranej, natomiast badania zawsze ustawiają nas na pozycji zwycięzców. Po pierwsze dlatego, że jeśli coś działa źle, to to wiemy i możemy temu przeciwdziałać. Po drugie zaś dlatego, że nawet jeśli coś działa dobrze to mamy tego pewność, a same badanie jest monitoringiem/ewaluacją jakości usług publicznych np. komunikacyjnych, które w szczegółach zawsze można dopracować.

KM