Trzeba uczciwie przyznać, że partycypacja to nieco napuszone słowo. Bardziej może kojarzyć się z debatą dostojnych rzymskich patrycjuszy, z jakąś niebywałą misją, może posłannictwem. Mniej natomiast z swobodną rozmową między mieszkańcami a urzędnikami, inwestorami. Obydwa oblicza partycypacji są oczywiście prawdziwe i potrzebne, jednak my dziś skupimy się na tym drugim, lżejszym wymiarze partycypacji .

Zarówno w mieście jak i na wsi są kwestie, o których rozmawia się praktycznie stale: dzisiejsza młodzież, sprzątanie po psach, edukacja, śmiecenie itd. Trzeba do nich wracać. Patrzeć jak się rozwijają. W którą stronę zmierzają. Co myślą mieszkańcy. Jakie mają pomysły, wizje przyszłości itp. Są to tematy dość ogólne, które nie zakończą się raczej jedną konkretną decyzją, planem, czy strategią. Z perspektywy urzędników, czy władz lokalnych można by to raczej określić jako „trzymanie ręki na pulsie”.

Potrzebę tę realizują w części badania sondażowe. Inną formą są pogłębione warsztaty (lub wywiady zogniskowane) na dany temat. Jeszcze inną formą jest "kawiarenka obywatelska".

Ma być miło, bez zadęcia, nie za długo i szczerze. Może też być w kameralnym gronie, bo od tego spotkania nie zależą w końcu losy świata. Zupełnie jak pogawędka w kawiarni. Jak sama nazwa wskazuje, to spotkanie przy kawie mieszkańców z urzędnikami, wójtem, burmistrzem, czy prezydentem.

Aby je zorganizować potrzeba naprawdę niewiele:

  1. Kawiarnia na przynajmniej 15-20 osób. Jeśli nie mamy kawiarni, może być np. świetlica lub remiza.
  2. Kawa i jakieś ciasteczko, tak by każdego poczęstować i żeby zostało jeszcze na dokładkę.
  3. 4-5 stolików oraz krzesła, tak by dla każdego starczyło.
  4. 2 godziny czasu.
  5. Dobre chęci i zdjęty krawat (ma nie być ani czołobitności ani złego nastawienia)

Mieszkańcy zostają zaproszeni na otwarte spotkania w kawiarni. Aby dla każdego wystarczyło miejsca, prowadzona jest np. rejestracja telefoniczna, internetowa lub osobista. Przybyłe osoby są podzielone na kilkuosobowe grupy i przy kawie lub herbacie, rozmawiają na dany temat. Po około kwadransie następuje wymiana uczestników pomiędzy stolikami. W dyskusjach stolikowych i przetasowaniach uczestniczą oczywiście wszyscy, a to znaczy również przybili urzędnicy, czy lokalne VIPy takie jak prezydent, czy przewodniczący rady miasta. Przy każdym stoliku znajduje się „gospodarz”, który nie opuszcza stolika przez cały czas spotkania. Zadaniem gospodarza jest streszczenie nowym osobom tego co dotychczas w trakcie dyskusji przy tym stoliku zostało powiedziane. Na końcu spotkania gospodarze wszystkich stolików mają za zadanie podsumować co zostało wypowiedziane przy ich stoliku na forum.

W czasie dyskusji obowiązuje kilka zasad, których powinny być przestrzegane:

• otwartość - słuchaj i szanuj inne punkty widzenia
• akceptacja - powstrzymuj się od oceny
• ciekawość - próbuj zrozumieć racje innych, a nie przekonywać ich do swoich racji
• odkrycia - kwestionuj przyjętą wiedzę i szukaj nowych informacji
• szczerość - mów o tym, co jest dla ciebie osobiście ważne
• zwięzłość - mów szczerze i z głębia serca, ale nie przedłużaj bez potrzeby

W czasie "kawiarenki obywatelskiej" nie rozstrzygnie się pewnie o ważnych społecznie sprawach i nie zmieni losów świata. Na pewno jednak jest do dobra okazja do "przełamania lodów", poznania nastrojów wśród mieszkańców czy twórczej i inspirującej dyskusji.

KM