Czego potrzeba, żeby przeprowadzić debatę w tej formie z mieszkańcami?

  • sali na około 60 osób (15 ławników, przestrzeń dla ekspertów, miejsce dla publiczności, dla moderatora)
  • poczęstunku (debata trwa w wersji minimum ok. 5h)
  • rzutnika i laptopa do prezentacji
  • nagłośnienia (mikrofon działa w końcu jak concha!)

Dodatkowe zadania, które trzeba zlecić to:

  • opracowanie przystępnych materiałów informacyjnych dla ławników
  • rekrutacja ławników
  • moderacja spotkania i przeprowadzenie procesu decyzyjnego
  • ewentualnie utrzymywanie relacji ze stronami sporu

Nie są to jak widać duże obciążenia. Na czym polegał jednak podstawowy problem przy wprowadzaniu Sądu Obywatelskiego w Poznaniu? Na niechęci stron do wzięcia w nim udziału.

To zaskakujące, ale tak naprawdę było. Przyczyny tego stanu rzeczy opierają się jedynie na moich przypuszczeniach, dlatego proszę nie traktować ich jako pewnych. Wydaje mi się, że było kilka powodów:

1. Zmęczenie konfliktem - na samą myśl, że ma dojść do kolejnej burzliwej debaty przedstawiciele stron wywracali oczami; ich zdaniem miało to być nic nie wnoszące spotkanie, bo "wszystkie argumenty zostały już powiedziane"

2. Brak zaufania do władz lokalnych - bardzo trudna bariera do przezwyciężenia; dość wspomnieć, że jedna ze stron od początku wysunęła zarzut manipulacji (mimo, że Miasto nie miało żadnego interesu w forsowaniu któregokolwiek z rozwiązań) i po długich negocjacjach zgodziła się wziąć udział w debacie. Którą zresztą potem "wygrała":)

3. Nieznajomość techniki - jak każda "nowość" i ta budziło pewien opór.

Oczywiście nie można podchodzić do Sądu Obywatelskiego bezkrytycznie. Czy faktycznie warto powierzać decyzję gronu laików (ławników) czy może lepiej zaufać radnym albo ekspertom? Warto, jeśli zarówno radni jak i eksperci są podobnie podzieleni jak społeczność lokalna.

Czy kompetencje komunikacyjne stron nie są decydujące przy przedstawianiu argumentacji za danym rozwiązaniem? Są na pewno bardzo ważne. Ale demokracja, chociaż niedoskonała, to też sztuka przekonywania osób trzecich do swoich racji. Dla społeczeństwa obywatelskiego lepiej, by odbywało się to publicznie, niż kuluarowo poprzez naciski na poszczególnych decydentów. Co jest zdecydowanie powszechniejsze:)

MM